Kiedy zdiagnozowano u niego raka, Bruce Feiler zaczął się martwić przede wszystkim o swoją rodzinę i małe dzieci. Dlatego też - jak opowiada w swojej zabawnej, pełnej dygresji, ale też uważnie przemyślanej przemowie - poprosił najbliższych przyjaciół, by byli częścią "rady ojców", służąc własną mądrością życiową jego córkom bliźniaczkom podczas ich dorastania.

